wtorek, 10 kwietnia 2012

Lokatorka Wildfell Hall - Anne Bronte

Za oknami hula północny, porywisty wiatr. Co i rusz nadciągają chmury niosące śnieżycę. Nawet koty nie wystawiają nosa na dwór - wolą cały dzień okupować kolana właścicieli i gości. Herbata, kawałek ciasta i mól książkowy w takich warunkach może oddawać się swojemu ulubionemu nałogowi - czytaniu.

Akurat lektura w sam raz współgrająca z ponurą kwietniową aurą. W Polsce po raz pierwszy opublikowano powieść trzeciej, najmłodszej siostry Bronte - Anny, "Lokatorka Wildfell Hall". Anna napisała ich raptem dwie: debiutancką "Agnes Grey" (nadal pozostaje ona nieprzetłumaczona), a następnie "Lokatorkę". "Lokatorka" to opowiedziana oczami mężczyzny, Gilberta Markhama, historia jego sąsiadki, Helen Graham. Pojawienie się samotnej, młodej kobiety z dzieckiem wzbudza na wsi huragan plotek i domysłów, zwłaszcza, że Helen niechętnie mówi o sobie i swojej przeszłości. Już i tak to, że Helen utrzymuje się sama ze sprzedaży swoich obrazów, jest ewenementem. Jak też i jej poglądy, że kobiety są równe mężczyznom pod kątem możliwości intelektualnych i powinny mieć możliwość samostanowienia. Zafascynowany kobietą Gilbert stopniowo odkrywa jej największą tajemnicę - ucieczkę i ukrywanie się Helen przed mężem, notorycznie zdradzającym ją alkoholikiem. Ale czy ta historia będzie miała swój szczęśliwy koniec, tego Wam już nie zdradzę.


W porównaniu z powieściami pozostałych sióstr Bronte, Charlotte i Emily, które miałam okazję czytać, książka Anne wypada dość blado. Brakuje jej realistycznych, dokładnych opisów społeczeństwa, obecnych w książkach Charlotte czy też temperatury emocji charakterystycznych dla "Wichrowych Wzgórz" Emilii. Jednak to nie warsztat decyduje w tym przypadku o unikalności książki, a podjęty temat. W czasach sióstr Bronte ucieczka od męża była traktowana jako przestępstwo, kobiety nie miały możliwości samostanowienia, a także niewielki wybór zajęć, w których mogły realizować się zawodowo (niezamożne Anne i Charlotte Bronte próbowały swoich sił jako guwernantki i nauczycielki). Stąd wydanie książki wywołało skandal. W obecnych czasach, gdy praca kobiet jest czymś powszechnym i naturalnym, a rozwody są łatwo udzielane - może być przyczynkiem do dyskusji, czy mimo zmian w społeczeństwie nie zmieniły się krzywdzące wobec kobiet stereotypy.

Anne Bronte, Lokatorka Wildfell Hall, Wydawnictwo MG, Warszawa 2012.

2 komentarze:

  1. Nie zdradzisz a tak podle zaintrygowałaś. Przecież ja się nie mogę powstrzymać już teraz!

    OdpowiedzUsuń