niedziela, 27 stycznia 2013

Ciemno, prawie noc - Joanna Bator

Sposób pisania Joanny Bator podobał mi się już i w "Piaskowej Górze", i w "Chmurlandii". W przypadku powieści "Ciemno, prawie noc", przymierzałam się do kupna, ale gdy odkryłam, że jest w bibliotece, natychmiast ją wypożyczyłam. Muszę przyznać, że od dawna nie zdarzyło mi się, aby jakaś książka wciągnęła mnie tak bardzo, że nie mogłam się oderwać. W "Ciemno, prawie noc" Joanna Bator przeszła samą siebie. Powieść czyta się tak, jak gdyby oglądało się dobry horror.

Zaczyna się dość niewinnie, od tajemniczych zniknięć trójki dzieci w Wałbrzychu, rodzinnym mieście Alicji Tabor. Dziennikarka wyrusza więc w podróż, aby zbadać sprawę. Jednak zniknięcia dzieci to nie wszystko, czym przyjdzie jej się zająć: ścigają ją demony własnej przeszłości - dziwne zachowania matki, niezrozumiała śmierć starszej siostry oraz mania poszukiwania skarbów pod zamkiem Książ, której namiętnie oddawał się ojciec. Tymczasem w Wałbrzychu atmosfera robi się coraz gęstsza i coraz bardziej duszna, narastają akty przemocy wśród zwierząt, pojawia się ludowy  prorok Jan Kołek, twierdzący, że w biedaszybie przemówiła do niego wałbrzyska Matka Boska Bolesna, a po jego nagłej śmierci, samozwańczy "syn" Jerzy Łabędź. W opowieści to, co realne, przenika się z zaświatami, z których przybywają duchy i na pograniczu których żyją Kociary - swego rodzaju wiedźmy, które pomagają nie tylko kotom, ale również słabszym i cierpiącym.

Podobały mi się też liczne aluzje do bieżących wydarzeń - wątek działalności obu proroków nawiązuje do obrońców krzyża na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie. Wpisy na lokalnych wałbrzyskich forach brzmią trochę jak antyczny chór, a wielokrotne powtarzanie tych samych dialogów, swoista zdarta płyta, podkreśla i puentuje najbardziej powszechne w Polsce stereotypy. Widać też bardzo dobry warsztat autorki - z każdą kolejną stroną napięcie rośnie, trudno jest porzucić książkę podczas lektury, a podczas rozwiązania akcji doświadczamy bardzo silnego katharsis.

Joanna Bator, Ciemno, prawie noc, Wydawnictwo WAB, Warszawa 2012. 

2 komentarze:

  1. O autorce słyszałem wiele dobrego, ale niestety nie czytałem żadnej z jej książek.

    OdpowiedzUsuń
  2. Żałuj. Warto. :-) Są znakomite.

    OdpowiedzUsuń