Ja sama nabrałam ochoty na przeczytanie innych książek Erwina Kruka po lekturze "Spadku" (dzieliłam się wrażeniami tu). Na Allegro udało mi się upolować stare powieści pisarza, natomiast w mojej dzielnicowej bibliotece znalazłam jego przewodnik "Warmia i Mazury". Rzecz jasna, wypożyczyłam. I aż żałuję, że książka nie jest już dostępna w regularnej sprzedaży.

"Warmia i Mazury" to przystępnie napisany przewodnik po dziejach regionu. Można dowiedzieć się z niego, co stało się z pruskimi plemionami (czy rzeczywiście plemiona pruskie zostały wycięte w pień przez Krzyżaków, tak jak w którymś momencie dziejów przedstawiali to historycy), dlaczego Warmia to Warmia, a Mazury to Mazury (powiedzieć, że Olsztyn leży na Mazurach to taki sam błąd jak twierdzenie, że Warszawa leży na Podlasiu) i gdzie kończy się jedno, a zaczyna drugie, jacy ludzie mieli największy wpływ na dzieje regionu, jakie były najważniejsze wydarzenia w jego historii, które miejsca są warte odwiedzenia. Do tego mnóstwo zdjęć i ilustracji, które łatwiej pozwalają przyswoić sobie cały materiał. Nie tylko zdjęć ludzi, budowli czy cennych pamiątek historycznych, także krajobrazów, ptaków i zwierząt (znalazłam wielkie zdjęcie jednego z jezior w mojej rodzinnej okolicy czy nazwę "Ramsau" na XVII-wiecznej rycinie).
Książka inspiruje, nie tylko do odwiedzin regionu, także do zgłębiania jego niełatwej historii czy zapoznania się z twórczością wybitnych osób, które tutaj mieszkały. Jest dobra jako taki pierwszy krok, by dowiedzieć się więcej o Warmii i Mazurach, ale też drogowskaz do dalszych poszukiwań (a trzeba przyznać, że oferta regionalnych wydawnictw, które oferują wszelkiego rodzaju wznowienia, czy nowe ciekawe pozycje książkowe, jest bardzo imponująca).
Erwin Kruk, Warmia i Mazury, Wydawnictwo Dolnośląskie, Wrocław 2003.
O! Ciekawe! Szkoda, ze nabyć nie można, bo trzeba będzie wybrać trudniejszą drogę, czyli maraton po bibliotekach...
OdpowiedzUsuńAno szkoda :(
OdpowiedzUsuń